Ubranka dla noworodków

Każdy cud narodzin budzi ogrom uczuć. Począwszy od samych rodziców. Poprzez dziadków oraz dalszych krewnych.
Wszystko co wiąże się z dzieckiem- tym maleńkim zwłaszcza – to moc emocji. Dziecko – noworodek to zazwyczaj maleństwo- średnio ważące 3,5 kg a długie na 53 cm. W półmetrowym ciałku mieszczą się głowa i maleńkie nóżki i rączki.
Ubranka dla noworodka są wielkości ubranek dla lalek, maleńkie, filigranowe. Zapinane na maleńkie guziczki i tasiemki.

Ubrania w miniaturze.

Kiedyś należało sporządzić samemu taką wyprawkę. Kobiety w latach kryzysu otrzymywały na tzw. kartę ciążową możliwość zakupu ubranek, pieluch z tetry, kosmetyków i tym podobnych.
Teraz ubranka dla noworodków to standardowe wyposażenie oddziałów noworodkowych w każdym szanującym się szpitalu. Każdy maluszek otrzymuje takie dyżurne ubranko, wyprawkę z maleńkimi pampersami i zestawem kosmetyków dla początkujących.

Dobra tradycja.

I tak młoda matka, często pracuje do końca ciąży. O ile samopoczucie jej na to pozwala.
Czas, który poświęcić może na skupienie się na sobie i dziecku przeznacza na zajęcia zawodowe.
Nie może skupić się na planowaniu, kupowaniu maleńkich ubranek, które po kilku tygodniach będą do przekazania następnych młodym mamom.

Dobrą praktyką byłoby wykorzystanie nieodpłatnie na te kilka dni, tygodni ubranek, które w całkiem dobrym stanie posłużyć mogłyby kolejnym maluszkom.

Ubrania dla noworodków jak wszystko jest przemysłem. Więcej. Czasem drożej. Gdy moja córka miała przyjść na świat, dostałam od moich koleżanek wielkie torby ubrań dla niej. Większych lub mniejszych. W kolorach świata. Wszystkie w stanie bardzo dobrym. Mało używane. Bo dzieci tak szybko rosną.

Oczywiście przekazałam dalej te ubranka.

Trochę koleżankom. Resztę jednak oddałam instytucjom charytatywnym. Rodzin potrzebującym wsparcia w tym czasie było zdecydowanie dużo więcej niż obecnie. Nie było takiego wsparcia instytucji pomocy społecznej. Nie było 500+.
Była za to życzliwość. Tak bezinteresowna, solidarna życzliwość. I wcale nie żałuję, dzięki takim gestom jesteśmy nadal ludźmi.